Pierwszy dzień ze szczeniakiem

Super Szczenię
10 marca 2019
Co z tą kwarantanną?
26 kwietnia 2019

Pierwszy dzień ze szczeniakiem

Szczeniak w domu – dzień pierwszy
czyli…

Lądowanie na obcej planecie

Trudno mi porównać do czegoś innego to co może przeżywać szczeniak pierwszego dnia po przyjeździe do nowego domu.
Ta mała kulka, która właśnie próbuje ułożyć się do snu na Twoim dywanie przeżywa prawdopodobnie największy stres w
swoim dotychczasowym życiu. Życzę jej i Tobie żeby to był ostatni raz kiedy dane jest mu doświadczyć czegoś aż tak okropnego.
Wyobraź sobie że masz dwa lata, ktoś wsadza Cię na statek kosmiczny i wysyła na obcą planetę, zamieszkałą przez kompletnie
inne od Ciebie stworzenia. Są ogromni, hałaśliwi, pochylają się nad Tobą wymachując przedziwnie pachnącymi odnóżami i
na dodatek próbują Cię dotykać. Kompletnie nie rozumiesz tego co robią a wszystko jest dla Ciebie nowe, niezwykłe i przerażające.
Jakie byłyby Twoje reakcje i odczucia – ciekawość? Strach? Rezygnacja?
Jaki wpływ miałyby te pierwsze chwile spędzone w nowym świecie na Twoje dalsze życie?
Polubiłbyś “obcych”? Jak szybko przyzwyczaiłbyś się się do tego dziwnego miejsca? Co byś zrobił żeby poczuć się bezpiecznie?
A co jeśli na Twój strach zareagują przemocą? Hałasem?
Dobra. Wracamy na Ziemię.


Są trzy podstawowe scenariusze tego co się właśnie dzieje.
1.

Trafiłeś na lękowego szczeniaka, który chowa się po kątach, chodzi na ugiętych łapach, nie ma odwagi wyjść na klatkę schodową,
unika dotyku i kontaktu fizycznego. Pierwsza najważniejsza zasada – nie zmuszaj szczeniaka do niczego. Nie wciągaj go smyczą do innego pomieszczenia. Przeciąganie psa spowoduje uruchomienie odruchu rezystancji czyli stawiania oporu. Efekt będzie odwrotny do zamierzonego. Maluch jeszcze bardziej nie będzie chciał zrobić tego do czego chcesz go nakłonić. Nie narzucaj mu też kontaktu i pieszczot. Oszczędź imprezy “zaprzyjaźniam się ze szczeniaczkiem”. Jeśli rodzina i dzieci sąsiadów chcą obejrzeć maleństwo – proszę bardzo ale na dystans i w spokoju. Jeśli psiak do kogoś podjedzie pobawcie się w “nikt nie widzi szczeniaczka”. Daj mu czas, żeby Was obwąchał, nie próbuj takiego strachajły od razu głaskać. Może przy następnym spotkaniu poczuje się pewniej. Pamiętaj, że na początku każdy nowy człowiek jest dla szczeniaka kolejnym ufoludkiem.
Mam też gorącą prośbę. W imieniu wszystkich szczeniaków świata oświadczam – warczenie NIE oznacza chęci dominacji, nie jest też świadectwem wrodzonej agresji. Szczeniak który warczy krzyczy że się boi, że wszystkie akceptowane przez niego granice zostały przekroczone. Nie karć takiego malucha w żaden sposób, nie krzycz , nie używaj fizycznej przemocy . Zacznij od zrobienia listy sytuacji w których pies warczy albo używa zębów i zgłoś się do specjalisty. Interpretacja zachowań psów nie jest taka oczywista i na ogół to co podpowiada Ci ludzki instynkt, w krótkim czasie przyniesie odwrotny efekt. Agresja rodzi agresję i działa to w obie strony.

2.

Druga opcja jest taka, że Twój szczeniak w pakiecie genowym dostał wyższy poziom pobudzenia i “musi” cały czas coś robić. Biega po całym domu, skacze, zjada meble, obskakuje domowników. Jeśli się w to wkręcisz to marny Twój los… W dużej mierze na początku może to być reakcja stresowa, w dalszej perspektywie zachowanie coraz bardziej uwarunkowane. Najważniejsza praca jaką musisz wykonać z takim maluchem to nauczenie go używania głowy i wyciszania. Nie rzucaj mu patyczków i pozabijaj wszystkie piszczałki w zabawkach. Dla jego i swojego dobra zarządzaj rozsądnie ilością szalonych zabaw z dzieciakami, nie wpadnij też na pomysł chodzenia na trzygodzinne spacery żeby zmęczyć czteromiesięczne psie dziecko. Nie jest na to gotowy ani fizycznie ani psychicznie.

3.

Ostatni scenariusz jest taki, że masz szczęście i psiak ma odpowiednią, dopasowaną do Twojego charakteru i trybu życia, ilość energii. Jest odważny ale nie napastliwy, chętnie poznaje świat i sporo śpi. To trochę jak wygrana na loterii – większość o tym słyszała. Nie zepsuj tego.

Najważniejsze zasady od pierwszego dnia:

– nie karć – efektem przemocy będzie nadmierna lękliwość, której trudno się potem pozbyć
– nie wywołuj zbyt intensywnego ruchu u szczeniaka – jego aktywność powinna być naturalna a nie wymuszona np. rzutem piłki, biegającymi dziećmi czy starszymi psami
– kontroluj ilość bodźców – krótka, 15 minutowa wyprawa na trawnik pod blokiem będzie wystarczającą przygoda drugiego dnia pobytu w nowym domu. Po psim przedszkolu nie jedź w odwiedziny do rodziny czy zaprzyjaźnionego psa tylko do domu i daj się szczeniakowi wyspać.
– nie zmuszaj do pokonywania strachu – poczekaj na decyzję malucha nawet jeśli ma to potrwać pół dnia.

Zaloguj się, aby skomentować.